Od 2001 r. chodzę niemal wyłącznie po górach Gruzji. Wprawdzie zdarzało mi się w międzyczasie okresie zajrzeć w Tatry, Góry Stołowe czy chorwacki Welebit, ale to właśnie gruziński Kaukaz stał się moim górskim domem. Coraz częściej dowiaduję się, że nie jetem sam. Co rusz spotykam kolejnych ludzi, którym trekking w Gruzji przesłania inne łańcuchy i pasma górskie.

Jeśli trekking, to koniecznie w Gruzji!

Zadałem sobie pytanie dlaczego ja i moi znajomi bardziej wolimy trekking w Gruzji niż w Tatrach, Alpach lub wreszcie w rosyjskim Kaukazie? Czy to kwestia samych gór, charakteru mieszkańców. A może stoją za tym jakieś inne lecz nie zawsze oczywiste powody?

Czas wreszcie wyłożyć kawę na ławę i napisać dlaczego Gruzja jest tak znakomitym miejscem dla turystyki górskiej. Zaraz wymienię najważniejsze atuty Gruzji, ale od razu zaznaczam, że to nie któryś z nich, ale dopiero suma poniższych powodów czyni Gruzję wyjątkowo atrakcyjnym kraj do uprawiania trekkingu.

10 powodów, by pokochać trekking w Gruzji

1. Trekking w Gruzji to: morze (lub nawet ocean) gór

góry Gruzji

Góry w Gruzji są wszechobecne. Nawet z balkonu mieszkania w Tbilisi widać na horyzoncie kolejne plany zbudowane z górskich grzbietów. Tak, jak na tym zdjęciu.

morze gór w Gruzji

Jedź w gruziński Kaukaz i żegluj po “morzu gór”! Poranny rzut oka w kierunku południowym z samego serca wulkanicznej Wyżyny Keli (Keli Volcanic Highland).

Góry, góry i jeszcze raz góry… Te słowa najlepiej mówią o topografii Gruzji. Nizin jest jak na lekarstwo i są właściwie kotlinami śródgórskimi, włącznie z największą z nich – Niziną Kolchidzką. Zdecydowana większość kraju leży na wysokości powyżej 500 m n.p.m. Wszystkie duże miasta, również stołeczne Tbilisi i nadmorskie Batumi, są położone w górach, albo u ich podnóża. W całej Gruzji nie ma punktu, z którego nie byłoby widać gór, nawet przy umiarkowanej przejrzystości powietrza. Słowem Gruzja górami stoi! Oznacza to dla nas szereg korzyści. Przede wszystkim terenów na trekking w Gruzji nie brakuje. Turyści mają gdzie się rozproszyć i nie tłoczą się na szlakach. Łatwo opracować trasę, na której przez tydzień nie spotkamy nikogo, nawet pasterzy. Tu naprawdę można być dłuższą chwilę sam na sam z przyrodą i w spokoju napawać się górami.

 

2. Trekking w Gruzji to: magia dużych wysokości

gruzja - trekking na Kazbek

Droga na Kazbek. Właśnie na tym wulkanie wielu Polaków po raz pierwszy w życiu przekracza magiczny pułap 5000 m n.p.m.

trekking-wysokogorski-hiking-gruzja

Jest sierpień 2014 r., okolice miasteczka Kazbegi (Stepancminda). Za chwilę staniemy na szczycie o wys. 3702 m n.p.m., pomimo braku sprzętu wspinaczkowego.

Gdzie jak nie w Gruzji zdobyć swój pierwszy trzytysięcznik, czterotysięcznik i pięciotysięcznik? Wielki Kaukaz to najwyższy łańcuch górski na obrzeżach Europy. Szczytów trzytysięcznych są setki, czterotysięcznych dziesiątki i kilka gór sięgających powyżej 5 tysięcy metrów nad poziom morza. Z kolei na wysokość najwyższego szczytu Polski można wjechać samochodem. Po trekkingu w Gruzji możesz z łatwością pochwalić się pobiciem dotychczasowych życiowych rekordów wysokości. Oczywiście nie samym zdobywaniem wysokości turysta żyje, ale też żaden górołaz nie powie, że nie ma ona dla niego żadnego znaczenia w planowaniu i czerpaniu satysfakcji z trekkingu. Trzeba od razu dodać, że Kaukaz nie tylko oferuje góry relatywnie wysokie. Jego atutem jest dostępność wielu wysokich szczytów dla wędrowców nieuzbrojonych w liny, czekany, kaski i inne elementy ekwipunku. Sprawia to łagodniejszy klimat i często korzystna budowa geologiczna (wulkany, łupki). Dzięki nim Kaukaz jest mniej zlodowacony (zwłaszcza we wschodniej części)  niż Alpy, zaś  wiele wysokich szczytów nie wymaga wspinaczki a “jedynie” dobrej kondycji i pogody.

 

3. Trekking w Gruzji to: zaskakująca różnorodność gór

Gruzja - góry

“Klasyczne” góry w Gruzji – Pasmo Główne (inaczej Wododziałowe) Kaukazu Wielkiego, pomiędzy Wąwozem Truso a wulkaniczną Wyżyną Keli. Ten okazały szczyt (Lazgciti) wznosi się 3877 m n.p.m.

park waszlowani

…i to również góry w Gruzji. Wprawdzie nie przekraczają wysokości 1000 m n.p.m. i są suche jak pieprz, ale to idealne miejsce na trekking w Gruzji zimą, jeśli chce się uniknąć śniegu.

Jak wyglądają góry w Gruzji? Ano różnie, a nawet bardzo różnie. W tym niedużym kraju, na powierzchni odpowiadającej ledwie 1/4 terenu Polski, paleta górskich krajobrazów jest tak szeroka jak na obszarze całej kontynentalnej Unii Europejskiej. I nie są to wcale puste tezy gruzinofila lecz chłodna ocena absolwenta geografii. W Europie widziałem naprawdę sporo, ale dopiero w Gruzji przekonałem się co to znaczy różnorodność, zwłaszcza na tak niewielkim terenie.  Na jednym końcu skali są porośnięte gęstym, subtropikalnym lasem deszczowe góry w okolicach Batumi. Po przeciwnej stronie krajobrazowej skali mamy malownicze lecz niewysokie pasma Waszlowańskiego Parku Narodowego, które z rzadka porasta stepowa roślinność a erozja głęboko rozcina nagie skały. Podobne klimaty spotkasz na szlaku Udabno – Dawitgaredża. Gdzieś pośrodku stawki znajdziemy wulkaniczne płaskowyże (np. Dżawachecki) z pięknie zachowanymi stożkami drzemiących wulkanów (np. Tawkwetili, Narwanchochi), oddzielonych krystalicznie czystymi jeziorami (np. Kelicadi). Góry w Gruzji to również granitowe pasma pełne strzelistych szczytów i okazałych lodowców (np. Ściana Bezingi). Na jej terytorium znajdziesz również wiele grzbietów, które będą Tobie przypominać widoki z Beskidów (np. G. Suramskie) lub Tatr Zachodnich (np. Góry Kartlijskie). Górskie menu Gruzji dopełniają wapienne masywy Chwamli i Aschi, którym nie brakuje pionowych urwisk, wodospadów, widowiskowych skałek, lejów krasowych i jaskiń. Podróżując po Gruzji przekonasz się, że górskie krajobrazy zmieniają się tam jak w kalejdoskopie a Ty z łatwością znajdziesz swój ulubiony typ gór na trekking.

 

4. Trekking w Gruzji to: brak tłumu turystów

trekking in Georgia lub trekking w Gruzji - Kaukaz Wielki

Tylko Ty i góry. I tak przez kilka dni! W gruzińskim Kaukazie jest to możliwe. Na zdjęciu fantastyczny trekking w Gruzji po bezludnych i wolnych od turystów terenach między Wąwozem Truso a kurortem Gudauri.

robienie zdjęć w Kaukazie

Możesz w spokoju i skupieniu zrobić tyle zdjęć ile chcesz, bo nikt nie pogania, nie szturcha i nie rozprasza. A jeśli już ktoś się napatoczy i wejdzie w kadr to raczej będzie pożądanym elementem kompozycji, który podkreśla skalę, a nie kolejnym obiektem, który przekreśla ładne ujęcie.

Czy wiesz, ze aż 1,5 mln turystów odwiedziło w lipcu i sierpniu 2017 r. Tatrzański Park Narodowy? – pytam znajomego Gruzina, ale on nie dowierza. – Spójrz na te nagłówki! – ciągnę dalej przeglądając artykuły w sieci. A prasa grzmi: “Najazd turystów na Podhale”, “Turyści tłoczą się na szlaku na Giewont”. Przewijam dalej i pokazuje mu, ze “Bieszczady zamieniają się w kurort” oraz “… na bieszczadzkie szczyty mogło wejść w sobotę nawet 10 tys. osób”. Gawędzimy tak sobie  na postoju, w połowie drogi miedzy monastyrem Gergeti a Lodowcem Gergeti, czyli na najbardziej uczęszczanym szlaku w Gruzji. Dochodzi południe w piękny sierpniowy dzień. Tymczasem mija nas kolejna grupka turystów. Mimo ekstremalnej jak na Gruzję frekwencji przez cały dzień nie przeszło tędy więcej niż jakieś… 300 osób. Następna w rankingu popularności trasa górska w Gruzji wiedzie z Mestii do jeziorek Koruldi. Wg moich obserwacji, w pełni sezonu, przy dobrej pogodzie chodzi tamtędy jakieś 100 osób (sierpień 2016). Tymczasem w Gruzji nie brakuje nawet oznakowanych tras, na których przez cały letni dzień możesz nie spotkać nikogo (np. Eceri – Mazeri). Jeśli jeszcze uświadomisz sobie, ze ogromne połacie gruzińskiego Kaukazu stanowią góry nietknięte turystyką to będziesz wiedział, ze Gruzja jest idealnym miejscem na trekking bez przeciskana się przez hałaśliwy tłum i bez konieczności wystawania w długich kolejkach do wejścia na szczyt.

 

5. Trekking w Gruzji to: egzotyczna, ale bliska zarazem kultura mieszkańców

Khati, czyli “święte miejsce” w regionie Pszawetia. Tutaj łączą się dawne wierzenia z chrześcijaństwem.

język gruziński

Język gruziński jest wyjątkowy, co widać po zapisie. Na szczęście w Gruzji standardem są dwujęzyczne tablice z nazwami miejsc.

Czy słyszałeś o chatich, chewisberim czy mariamobie? Czy wiesz, że język gruziński jest w elitarnym klubie tych kilkunastu języków na świecie, które posiadają swój własny alfabet? Jadąc do Gruzji i chodząc po jej górach na pewno zetkniesz się z wieloma egzotycznymi dla Polaka wytworami miejscowej kultury. Na wielu szlakach zobaczysz święte miejsca a jeśli trafisz na sprzyjający termin to nawet będziesz świadkiem żywych rytuałów kultywowanych w podobnej formie niekiedy od tysięcy lat. Z pewnością doświadczysz takich atrakcji kulturowych jak tradycje gruzińskiej uczty, ze słynnymi toastami na czele i tamadą. Podobnie będzie z gościnnością, która jest mocnym akcentem kultury ludów Kaukazu. Z drugiej strony kobiety nie muszą opatulać swego ciała a za picie alkoholu nie grozi areszt. Ponadto w większości przypadków dogadasz się z młodszymi w języku Szekspira a ze starszymi w języku Puszkina. Tak, tak, język rosyjski i język angielski wystarczą w załatwieniu większości spraw jakie ma turysta.

6. Trekking w Gruzji to: podróż do bezpiecznego kraju

georgian police

Gruzińska policja od kilkunastu już lat jest wzorem dla bliźniaczych służ w innych krajach. Nie bierze łapówek, pomaga i dobrze dba o bezpieczeństwo turystów.

Bezpieczeństwo w Gruzji

Nie ma problemu, by bezpiecznie ruszyć po zmroku na miasto. Na zdjęciu Batumi – dobre miejsce na relaks po górskiej wyprawie do Swanetii.

Gruzja jest dziś bezpiecznym krajem. Jeszcze na początku XXI w. strach było pokazać się z lepszym aparatem poza stolica, w nocy słyszało się serie z kałasznikowa a rząd centralny praktycznie nie kontrolował Swanetii, Adżarii czy Dżawachetii. Teraz jest równie bezpiecznie jak w Polsce, policja jest dobrze widoczna i bardzo pomocna a turyści rzadko padają ofiara przestępstw.  Ponadto od kilku lat gruzińskiej policji obca jest korupcja, co jest ewenementem w krajach byłego ZSRR. Wcale nie oznacza to, ze można czuć się beztrosko, każdego Gruzina traktować z ufnością i dać się zaprosić na pierwszą lepszą imprezę. Trzeba zachowywać zdrowy rozsadek i środki ostrożności jak w każdym normalnym kraju, a także pamiętać o różnicach kulturowych w relacjach damko-męskich. Ponadto lepiej darować sobie odwiedziny w strefach okupowanych, tj. w Abchazji i Rejonie Cchinwali (tzw. Osetii Południowej), bo ryzyko kłopotów jest tam dużo większe a możliwości pomocy polskich służb konsularnych bardzo ograniczone. Oczywiście piszę w tym punkcie o bezpieczeństwie powszechnym i porządku publicznym. Tymczasem bezpieczeństwo w górach ma swoja specyfikę i dlatego będzie tematem nie jednego osobnego wpisu na moim blogu.

7. Trekking w Gruzji to: tańsza impreza niż wyprawa w polskie góry

ceny w Gruzji

Ceny w Gruzji są niższe niż w Polsce, choć nie jest to regułą. Zwykle rzeczy z importu kosztują podobnie jak nad Wisłą.

bazar w Gruzji

Tanie zakupy można zrobić oczywiście na bazarze. W sezonie ceny owoców i warzyw są wyraźnie niższe niż w Europie.

Gruziński Kaukaz jest przyjazny dla Twojego portfela. Po pierwsze nie potrzebujesz wykupować pozwoleń na wyjście w góry a ceny biletów wstępu do parków narodowych są symboliczne. Po drugie – i najważniejsze z punktu widzenia górołaza – znalezienie taniej kwatery, gastronomi czy przejazdu tez nie jest problemem. Wcale nie oznacza to, ze Gruzja jest tania jak barszcz…lub Indie. Generalnie ceny usług są wyraźnie niższe (np. transport lokalny, wulkanizacja, fryzjer), ale w towarach nie widać sporej różnicy. Artykuły przemysłowe z importu bywają nawet droższe niż w Polsce.

8. Trekking w Gruzji to: błyskawiczny dojazd w góry

lotniska w Gruzji

Lotnisko w Kutaisi. Tu można dolecieć z Wizzairem. Natomiast do Tbilisi lata bezpośrednio polski LOT.

Georgian Military Highway

Gruzińska Droga Wojenna. Kiedyś służyła do szybkiego przerzutu wojsk a dziś zapewnia błyskawiczny dojazd w góry wysokie, w tym do podnóży pięciotysięcznego Kazbeka.

Czy wiesz, że z Warszawy szybciej (a czasem również taniej) dotrzesz na szlak w Wielkim Kaukazie niż w Tatrach?! Pomyła? Ściema? Nic podobnego! Torami czy drogą podróż z polskiej stolicy do Zakopanego zajmie ok. 7 godzin. Tymczasem lot z Warszawy do Tbilisi lub Kutaisi to jedynie 3 i pół godziny. Jeśli nawet dodamy do tego półtorej godziny pobytu na polskim lotnisku i godzinę drogi z lotniska w góry, to i tak trekking w Gruzji zaczynamy co najmniej półtorej godziny wcześniej. Mój rekord czasu pomiędzy wstaniem od biurka w pracy do stanięcia na szlaku w Gruzji to niecałe 6 godzin (dojazd na lotnisko + formalności przed odlotem + lot + dojazd z lotniska na początek szlaku). Przeszedłem wtedy (30 kwietnia 2014 r.) ponad 20-kilometrową, łatwą, ale piękną widokowo trasę z klasztoru Norio (Martkopi) do twierdzy Udżarma po grzbiecie Pasma Jalno (na północ od tbiliskiego lotniska). Nie samą szybkością dojazdu turysta żyje, ale również częstotliwością i rozkładem geograficznym połączeń. Do Gruzji regularnie latają z Polski dwie linie – LOT oraz Wizzair. Z Warszawy można dolecieć do Tbilisi i Kutaisi, zaś z Katowic i Wrocławia bezpośrednio do tego drugiego miasta. Od października do maja, a czasami również w najcieplejszym sezonie można trafić bilety w obie strony za cenę porównywalną z ekspresem Warszawa – Zakopane. Dostępność komunikacyjna to obok walorów podstawa turystyki. Gruzja ma jedno i drugie – moc atrakcji, do których możesz szybko i tanio dotrzeć.

9. Trekking w Gruzji to: wolność wędrowania i biwakowania

biwakowanie w Gruzji

Rozbiliśmy namiot na terenie Parku Narodowego Kazbegi. Żadnych zakazów, żadnych pozwoleń, żadnych kar. Ograniczeniem są jedynie warunki terenowe i pogoda. Oczywiście swoboda biwakowania wcale nie oznacza swobody śmiecenia, więc odpadki trzeba zabrać ze sobą w doliny.

trekking w Gruzji - realia

Kocham swobodę wędrowania własnymi ścieżkami! W gruzińskim Kaukazie mogę cieszyć się “wolnym trekkingiem” i wytyczać swoje szlaki. W tym konkretnym przypadku eksploruję okolice cudownego Jeziora Udziro w regionie Racza i wytyczam własną drogę na szczyt Dolomisiscweri (Dolomisistsveri) 3260 m n.p.m.

Tak, to prawda! W górach Gruzji nikt nie urwie Ci głowy za chodzenie poza szlakami, nawet na terenie parków narodowych i rezerwatów. Wskazane w obszarach chronionych miejsca biwakowania maja status rekomendacji, a nie jedynych, legalnych opcji. Nikt nie wlepi mandatu za rozbicie namiotu gdziekolwiek. To samo tyczy się palenia ognisk. Zatem Gruzja jest doskonałym miejscem dla wszystkich, których uwiera gorset zakazów znanych z polskich parków i rezerwatów. Oczywiście dzisiejsze różnice w polityce polskich i gruzińskich obszarów chronionych wynikają m.in. z natężenia ruchu turystycznego. Być może pewne ograniczenia pojawia się wraz ze wzrostem liczby gości.

10. Trekking w Gruzji to: wędrówki przez cały rok

hiking in Georgia Caucasus

Trekking w połowie grudnia lub w styczniu, ale bez śniegu? Nie ma większego problemu! Uderzaj w okolice wioski Udabno w regionie Kachetia. Tutaj śnieg jest rzadkością, za to takie nietypowe krajobrazy regułą.

jesien w gruzji

Tak zazwyczaj wyglądają późną jesienią (w tym wypadku 23 listopada) południowe stoki Wielkiego Kaukazu, w regionie Kachetia (okolice miasta Kwareli). I jak tu nie wybrać się na górską przechadzkę?

Całoroczny trekking bez śniegu pod butami jest w Gruzji jak najbardziej możliwy, warto więc skorzystać  z posezonowych tanich lotów, by wybrać się w góry. Ten kraj oferuje kilka pasm (do wys. ok 1000 m n.p.m.), na których śnieg jest rzadkością. Mowa o południowo-wschodnich rubieżach (okolice wioski Udabno i tereny Waszlowańskiego Parku Narodowego). W okolicach stolicy znajdziesz trasy, które krotko bywają zaśnieżone a zima zazwyczaj ogranicza się jedynie do stycznia (okolice miejscowości Kodżori oraz Mcchety). Atutem Gruzji nie jest jedynie bezśnieżny trekking zimą. Jesienne warunki panują na wielu szlakach, choć z przerwami, nawet do polowy grudnia. Sezonowa pokrywa śnieżna pojawia się na wys. pow. 2500 m dopiero od Grudnia, zwłaszcza we wschodniej części kraju. Długi okres trekkingowy w Gruzji jest możliwy dzięki łagodnemu klimatowi, gdyż większość kraju leży w strefie klimatów podzwrotnikowych.


Wyliczanie atutów gruzińskich gór można by z powodzeniem ciągnąć dalej. Na razie poprzestanę na tych dziesięciu. Tyle wystarczy, abym uświadomił sobie, że wolę trekking w Gruzji bardziej niż w…

  • Tatrach, bo w Gruzji jest więcej gór, mogę wejść wyżej, góry są bardziej zróżnicowane, nie ma tłumów ani ograniczeń w wyborze tras i miejsc do biwakowania;
  • szwajcarskich Alpach, bo w Gruzji mogę wejść wyżej, góry są bardziej zróżnicowane, nie ma tłumów ani ograniczeń w wyborze tras i miejsc do biwakowania, wydam mniej a kultura jest bardziej egzotyczna;
  • kirgiskim Tienszanie, bo w przypadku Gruzji mogę szybciej i taniej dotrzeć w góry i jest bezpieczniej;
  • rosyjskim Kaukazie, bo w Gruzji jest dużo bezpieczniej, nie ma formalności granicznych (wizy) i pobytowych (meldunek), a policja i inne służby są przyjazne dla przybysza z Polski i nie wymuszają łapówek.

Na wstępie postawiłem tezę, że Gruzja jest znakomitym miejscem na trekking. Mam nadzieję, że teraz, kiedy już znasz moje argumenty, uznasz, iż mam rację.  Od razu chcę Cię uspokoić, że nadal wiem co to obiektywizm i dlatego dostrzegam w gruzińskim trekkingowym miodzie łyżkę dziegciu. Mimo tylu atutów do ideału gruzińskim górom brakuje – moim zdaniem – czterech rzeczy:

  • powszechnie oznakowanych szlaków,
  • powszechnej informacji o atrakcjach i realiach trekkingu,
  • rozwiniętej sieci schronisk i schronów górskich;
  • systemu ratownictwa górskiego.

A jakie jest Twoje zdanie?

meteostancja pod Kazbekiem

Najsłynniejsze (i do niewdana jedyne) schronisko w Gruzji – Meteostancja na morenie pod Kazbekiem (wys. 3200 m n.p.m.).

Udostępnij:
Napisane przez Krzysztof Dąbrowski
Krzysztof Dąbrowski